Wiosennie w Parku Złotnickim

Prawdziwie wiosennie w Parku Złotnickim, kto jeszcze nie był, niech żałuje. Bądź po prostu zobaczy, jak to wygląda z perspektywy zdjęć 360. Okulary VR nie są wymagane, choć wzmacniają wrażenie przechadzki.

REKLAMA
Narzędzia i akcesoria do ogrodu - porównaj na Ceneo.pl

Prawdziwie wiosennie w Parku Złotnickim, kto jeszcze nie był, niech żałuje. Bądź po prostu zobaczy, jak to wygląda z perspektywy zdjęć 360. Okulary VR nie są wymagane, choć wzmacniają wrażenie przechadzki. 

Rok zmian

Kiedy powstawały te zdjęcia, uświadomiłem sobie dwie, właściwie dość istotne sprawy. Po pierwsze, co jest ważne z punktu widzenia odbiorców, zaczynam po roku zabawy zdjęciami 360 ogarniać wszystkie ustawienia na tyle, by nie wyglądało to dramatycznie. I chyba powoli dochodzę do miejsca, skąd będę mógł wskoczyć nieco wyżej.

Jak wiosennie w Parku Złotnickim przed rokiem?

Po drugie zaś — zdjęcia sprzed roku, które można zobaczyć w tym zestawie ujęć placu zabaw w Parku Złotnickim, są wartością historyczną już. Na nich jest nie tylko pokazane, jak wiosennie w Parku Złotnickim było o tej porze w zeszłym roku (zimniej), ale też jak zmieniły się pewne miejsca. Tutaj mowa oczywiście o placu zabaw pod dębami, ale przecież nie tylko ten fragment parku się zmieniał.

Wirtualny spacer po Parku Złotnickim

Ponadto czas kwarantanny pokazał, że warto robić takie właśnie zdjęcia. Warto nawet kompletnie amatorsko, bo mogą się przydać nie tylko ewentualnym badaczom ruin grodu Złotniki z XIX – XXII wieku. Mogą po prostu zastąpić, choć na chwilę, ponure myśli zbliżające się głowy w chwilach samotności w obliczu nieznanego zagrożenia. Mogą przywołać jakieś wspomnienia, mogą przenieść na chwilę gdzieś indziej. To chyba wiele, czyż nie?

Więcej pór roku, więcej miejsc

Dlatego tych spacerów wirtualnych, coraz, mam nadzieję lepszych, będzie na pewno więcej. Niektóre z nich będą się pojawiać na pewno na tych stronach, tak jak to bywało całkiem niedawno, między innymi na Stabłowicach Warto czasem sobie przypomnieć, na przykład w zimną listopadową noc, jak wiosennie w Parku Złotnickim bywa w maju.