Pętla w Leśnicy w zimową noc

Leśnicka pętla, jaka jest, każdy widzi. Być może aż za dobrze widać to, w jaki sposób ostatnio funkcjonuje to osiedle jako całość. Ostatnie pudrowanie okolicy za pomocą murali dziś już jest kwiatkiem do kożucha. Wyleniałego mocno kożucha, dodajmy uczciwie.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on pocket
Pocket
Share on email
Email

Pętla w Leśnicy nie miała być ładna?

Pętla tramwajowa w Leśnicy, jaka jest, każdy widzi. Nie jest ładnie, nie jest miło. W tym miejscu trudno o znalezienie dobrych określeń, gdyż to miejsce nie ma dobrych emocji. Tutaj naprawdę nie ma wyboru, bo nie da się do opisania pętli leśnickiej użyć żadnych dobrych słów, jakimi dysponuje język polski w zakresie opisu miejsc. Nie da się pętli w Leśnicy umieścić na liście osiedlowych atrakcji i miejsc godnych uwagi. Trzeba ją zawsze wpisywać jako miejsce służące dojazdowi, niestety.

Pętla leśnicka w chwili obecnej to zwyczajnie odpychające miejsce, w którym zdecydowanie większość osób jest tylko dlatego, że nie ma innego wyjścia. Nie zachęca niczym teren pętli w żaden sposób do tego, aby być tutaj, choć chwilę dłużej niż chwila wymagana koniecznością oczekiwania na odjazd swojego środka transportu.

Leśnica posiada kompletnie niefunkcjonalną pętlę tramwajowo-autobusową, która została źle stworzona jeszcze w chwili projektu. Całkowity brak wiat przystankowych, które byłyby schronieniem dla podróżnych w deszcz lub śnieg odbija się od chwili, gdy ukończono budowę. Metalowe ławki, kompletnie niepraktyczne, wiaty przypadkowe, używane w bardziej reprezentacyjnych miejscach Wrocławia, trafiają na pętlę w chwili, gdy nic nie jest w stanie przywrócić im nawet cienia dawnego blasku. 

Pętla w Leśnicy nocą jest piękna

Dlatego jedynym rozwiązaniem jest patrzenie na pętlę w Leśnicy w środku nocy, gdy nie widać odpadających tynków, zwałów śmieci, trawników rozjeżdżonych autami, odrapanych kiosków. Wówczas można powiedzieć, że nawet praca rzeźbiarza, zwyczajnie hańbiącego dobre imię skromnego Karola Wojtyły od własnych pomników wolącego hospicja, jest do zniesienia. W nocy tylko dołączony klomb papieski w kształcie opony od ciągnika pokazuje, że estetyka folwarcznych czworaków ma się dobrze na osiedlu. Śnieg i noc sprawiają jednak, że nawet na leśnickiej pętli czas na chwilę się odmienia i jest pięknie. 

Pętla w Leśnicy potrzebuje pomysłu

Można zmienić leśnicką pętlę, ale do tego potrzeba otwartej głowy i zdecydowania, w miejsce myślenia o pieniądzach i układaniu kolejnych raportów na temat funkcjonalności przestrzeni osiedlowych, zazwyczaj powstających w wyniku godzinnej przechadzki po trzech ulicach Leśnicy. I dlatego też realnych pomysłów oczywiście na pętlę w Leśnicy nie ma i nie będzie, choć to jedyna szansa na to, by ludzie odwiedzający Leśnicę nie uciekali minutę po wyjściu z pojazdu. Mieszkańcom prawdopodobnie też nieśpieszno do tego, by zmienić coś w miejscu, które wielu z nich przemierza przynajmniej dwa razy dziennie. Pozostaje więc odwiedzać pętlę w Leśnicy nocą.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on pocket
Pocket
Share on email
Email

Ostatnie informacje z Leśnicy