Osiedle Gajowa - nieistniejące?

Osiedle Gajowa – czy w ogóle istnieje? Odpowiedzi na to pytanie może być wiele. 

Osiedle Gajowa, czyli osiedle, które nie istnieje. Czy rzeczywiście? Oficjalnie przecież nazwa jest jak najbardziej poświadczona urzędowo. Jaka jest prawda?

 

Osiedle, które tak naprawdę chyba właściwie nigdy nie istniało. Kilka niewielkich domów, powstałych jeszcze w okresie przedwojennym, stworzyło zaledwie malutki przyczółek przy drodze, pod lasem i między polami i ogródkami działkowymi. Cała reszta była i jest po prostu właśnie gajem i stąd też powstała nazwa, będąca jak to często we wrocławskiej historii bywało nieco niedokładnym przetłumaczeniem niemieckiej nazwy, zastanej w roku czterdziestym piątym. 

Osiedle Gajowa z historią jak inne

Nazwa Gajowa dla tego niewielkiego osiedla powstała już wówczas, kiedy następuje konsolidacja ówczesnej władzy, czyli w roku dziewięćset czterdziestym ósmym. W tym samym roku, kiedy już nie było tutaj pierwszego prezydenta Wrocławia. W roku, w którym przestaje istnieć jakakolwiek opozycja, a sam Wrocław powoli zamieniał się w miasto, które wciąż jeszcze niepewne swojej przyszłości, próbowało normalnie funkcjonować. W sporej mierze wówczas Wrocław był właściwie jednym wielkim garnizonem wojska, zarówno polskiego jak i radzieckiego. Co prawda spore zniszczenie miasta spowodowało, że Rosjanie wybrali jednak Legnicę, to jednak pozostawali w tej części miasta ze względu na lotnisko

Pierwsze lata osiedla Gajowa

Ważna jest taka scena wprowadzająca, bo widoczne u góry wpisu zdjęcie (pochodzące z serwisu fotopolska.eu) jest jak dotąd chyba jedynym z ocalałych. Przedstawia zaledwie pewien fragment sporego dworu, przy którym były też zabudowania folwarczne i zajazd. Pozostałości zniszczonej posiadłości, co oczywiście stało się podczas szturmu na Wrocław, zostały rozgrabione przez okoliczną ludność już w pierwszych latach powojennych. Trudno oczywiście potępiać ludzi, którzy zazwyczaj również stracili swoje własne domy na skutek wojny lub też powojennych decyzji politycznych i którzy jednak nie wiedzieć nie mogli przecież, czy zostaną to już na dobre. Na takich terenach właściwie wiejskich, mimo formalnej przynależności do miasta od dwóch dekad, osiedlali się ci, którzy nie byli z rodzin lwowskich inteligentów, dźwigających instytucje, szkoły i życie kulturalne. Były to natomiast, jak choćby moja własna rodzina, chłopi siłą wyrzuceni z otaczających Lwów i okolice gospodarstw, w typie reprezentowanym najlepiej przez doskonale znane każdemu z postaci z rodzin Kargulów i Pawlaków. Kto pamięta reakcję babki na widok niemieckiej żelaznej kuchni zamiast pieca, ten wie, o czym mowa.

W stronę normalności

O tym, jak szybko próbowano wrócić do względnej normalności, świadczyć mogą krzyże przydrożne, które są obecne właściwie na każdym osiedlu wokół Leśnicy. A gdy się im uważnie przyjrzeć, da się zauważyć, że większość z nich powstała właśnie w pierwszych trzech powojennych latach. Podobnie jest na osiedlu Gajowa, u wejścia do osiedla znajduje się krzyż, postawiony w roku 1948 właśnie, odnowiony w latach dziewięćdziesiątych, gdyż został zniszczony.  Mimo to różnice pomiędzy osiedlem a sąsiadami istnieją. Jak na razie Gajowa unika losu pobliskich Stabłowic czy Żernik i nie rozbudowuje się zbyt mocno, co daje świetną wręcz okazję do tego, żeby wybrać się na spacer po zasadniczo leśnych terenach. Jest o tyle świetne miejsce, że można wędrować po okolicznym lesie kilka godzin. 

Spacer po osiedlu Gajowa

Najbardziej historyczne na osiedlu Gajowa jest miejsce, w którym powstał działające dziś szpital Wojewódzki przy ulicy generała Fieldorfa. Badacze wrocławskich historii szacują, że właśnie w miejscu wznoszenia się dzisiejszego szpitala istniał dwór stabłowickiego pana von Alten. Ale dziś z niego nie pozostało wiele, dlatego też spacer odbywa się na łonie natury. Jeśli ktoś jeszcze nie zna, warto zaplanować taką wycieczkę. Dość wygodne ścieżki sprawiają, że jest to także doskonałe miejsce na rowerową eskapadę.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on pocket
Pocket
Share on email
Email